Rozdział 3
Po wyjściu Nate'a wzięłam telefon i zadzwoniłam do Ariany. Jeden sygnał…Drugi…
-Halo? I
jak?-prawie, że wykrzyczała do telefonu
-Nawet ok…
Dałam mu w ryj i wyszedł. Możesz przyjechać?-głos mi się załamał.
-Okay już
jadę. Będę za 10 minut. Wytrzymasz?
-Nie, nie
wytrzymam, potne się na miejscu!-wykrzyczałam ironicznie do telefonu a Ariana
zaśmiała się i rozłączyła. Usiadłam na kanapie i czekałam. Spojrzałam na
telefon i zobaczyłam jedną wiadomośc.
Od: Nieznany
13:30
Hej shawty. Mam nadzieję, że jeszcze
się spotkamy.
Zastanawiałam
się chwilę kto to może być, ale nikt konkretny nie przychodził mi do głowy,
więc postanowiłam odpisać.
Do: Nieznany
13:32
Kim jesteś? To chyba pomyłka.
Nie czekałam
długo na odpowiedź.
Od: Nieznany
13:32
Nie pamiętasz
naszego słodkiego pocałunku za klubem?
JUSTIN! O nim nie da się zapomnieć!
Te jego karmelowe tęczówki, blond włosy, silne dłonie… Ahh… ehhh… rozmarzyłam się trochę…
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Zerwałam się z kanapy i szybko podeszłam do drzwi
frontowych. Otworzyłam je a Ari szybko weszła do środka kładąc w kuchni
reklamówkę z zakupami.
-Masz i
jedz! Zapomnisz jeszcze bardziej.- podała mi całe pudełko lodów i dużą
łyżke.-Mam jeszcze dużo filmów. Zostaję na noc i je oglądamy. Zapomnisz o nim
na AMEN kochana!- wykrzyczała a ja nawet nie wiedziałam o co jej chodzi, skoro
czuję się dobrze!
-Ari, miło z
twojej strony, ale jest wszystko ok. zasłużył sobie na to, spokojnie.-
zapewniałam ją, ale ona nie dawała za wygraną.
-A ja
specjalnie dla CIEBIE pojechałam do sklepu.
-No ok… Lody
mogę zjeść- obie wybuchnęłyśmy głośnym śmiechem. Usiadłyśmy przed telewizorem i
włączyłyśmy pierwszy film, który przyniosła Ariana. Wzięłam do ręki telefon,
który leżał na stole. 1 nie odczytana wiadomość.
Od: Mama
14:13
Hej kochanie. Jak sobie radzisz?
Wszystko ok? Tęsknie ;*
Wow. Nawet
nie zdałam sobie sprawy z tego, że nie pisałam ani nie rozmawiałam z nią tak
długo!
Do: Mama
14:14
Hej. Wszystko ok. Ariana zostaje dziś na noc. Nie martw się, nie rozniesiemy całego domu ;*
Też tęsknie <3
Odłożyłam
telefon na kanapę obok mnie i dalej oglądałam film.
***********
Gdy
skończyłyśmy oglądać wszystkie filmy, które przyniosła Ariana (a było ich 6)
spojrzałam na wyświetlacz telefonu, na którym widniała godzina 1:30. Wooow! Tak
długo oglądałyśmy 6 głupich filmów?
-Ari…
Dzięki! Jest 1:30 a mi w ogóle nie chce się spać!
-No wiem, że
jestem wielka, kochana! A Justin się odzywał?- pytała z takim zaciekawieniem,
że nie mogłam jej nie powiedzieć. Ale jeszcze się z nią trochę podroczę.
-Jaki
Justin?
-No nie
żartuj, że nie pamiętasz! Nie pamiętasz najprzystojniejszego faceta, którego
kiedykolwiek widziała?!?- krzyknęła a ja wybuchnęłam głośnym śmiechem.
-Oczywiście,
że pamiętam!!!- wzięłam telefon i pokazałam jej wiadomości z niejakim Justinem.
-I mu nie
odpisałaś?!? Głupia jesteś!
-Ach tak? A
Matt się odzywał?- odgryzłam się jej a ona poczerwieniała i wyglądała teraz jak
burak.- Czyli nie? Smutek.
-A właśnie,
że się odzywał! To znaczy… Chyba on… Nie jestem pewna…
-Oh, to
pokarz te wiadomości!- wyjęła telefon i pokazała mi wiadomości z (jak jej się
wydaje) Mattem.
Od: Nieznany
10:12
Hej Ariana… Mam
nadzieję, że jeszcze się spotkamy.
Do: Nieznany
10:13
???
-No spoko… A jeżeli to na serio Matt?- telefon Ariany zawibrował
Od: Nieznany
1:59
Siem… Mam nadzieję, że cię nie
obudziłem, ale mam do ciebie sprawę księżniczko. Dziś o 17:30 pod Tonight i zabierz swoją przyjaciółkę dla
niej też coś będzie.
-Okey… chyba
chodziło o mnie to… Idziemy?
-Ale… No
spoko… Tylko… Co? Nic z tego nie rozumiem.
-A ja tak-
uśmiechnęłam się a ona popatrzyła na mnie zdezorientowanym wzrokiem.-No... Ehh…
Matt zaprasza mnie i ciebie pod klub żeby się z nim spotkać- powiedziałam
wolno, aby choć trochę załapała o co mi chodzi.- Choć trochę rozumiesz czy mam
powiedzieć jeszcze raz?- zaśmiałam się a ona uderzyła mnie lekko w ramię i
zaczęła się śmiać.
-No ok…
Pójdę z tobą.
-Ale… To ty
powinnaś prosić mnie, żebym poszła tam z tobą, wiesz o tym?- wybuchnęłyśmy
głośnym śmiechem.-Ale ok… Może, żeby się nie spóźnić pójdziemy już spać, hmm?
-Oki…
-Ja zajmuję
łazienkę!-krzyknęłam i pobiegłam na górę. Weszłam do pokoju i wzięłam piżamę z
szafki. Poszłam do łazienki, zdjęłam ubrania i weszłam pod prysznic. Ciało
umyłam jabłkowym żelem pod prysznic a włosy truskawkowym szamponem. Wyszłam z
kabiny i wytarłam się w fioletowy ręcznik, włosy owinęłam w różowy i założyłam
piżamę. Wyszłam z łazienki i zauważyłam Arianę, która właśnie wchodziła do
pokoju już umyta (w łazience na dole) i wyszykowana do snu. Położyła się na
łóżku a ja obok niej.
Obudziłam
się koło 11 a Ariana jakieś 15 minut po mnie.
-To co…
Spotkamy się z nimi?
-Czemu nie?
Przecież to Matt… Chyba mu się podobasz.
-Myślisz?
-Ja nie
myślę. Ja to wiem!
-No ok.-
zeszłyśmy do kuchni i usmażyłyśmy
naleśniki. Zjadłyśmy naleśniki z Nutellą i bitą śmietaną. Spojrzałam na
zegarek. Dochodziła 12.
-Selly ja
już pójdę, ale widzimy się o 17?
-Tak.-
poszłam na górę i wzięłam z szafy bieliznę, białą bokserkę i szorty. Poszłam do
łazienki i wzięłam prysznic. Założyłam ubrania i wyszłam. Spojrzałam na telefon
i zobaczyłam jedną wiadomość.
Od: Mama <3
12:17
Hej słonko jak tam? Masz co jeść?
Do: Mama <3
12:17
Hej J Tak jest wszystko Oki J
Włożyłam
telefon do tylnej kieszeni i zeszłam na dół pooglądać jakieś filmy.
Przerzucałam kanały i natknęłam się na Nickelodeon. Leciał SpongeBob. Kiedyś
uwielbiałam tą bajkę i nic się nie zmieniło mimo iż mam 17 lat. Obejrzałam maraton
SpongeBob’a. Mój telefon zawibrował.
Od: Ari <3
16:51
Hejo będę za 10 minut. Mam nadzieję,
że jesteś gotowa.
O shit…
Muszę się przebrać. Pobiegłam do pokoju i wzięłam jeansy i jakąś bluzkę a do
tego rozpinaną, miętową bluzę. Tak, uwielbiam miętowy!!! Zeszłam na dół i
wyszłam z domu. Zamknęłam drzwi i podeszłam do Ariany, która już na mnie
czekała.
-Gotowa?-
zapytała a ja tylko przytaknęłam.
OD
AUTORKI
No i mamy
trzeci rozdział :) Przepraszam, że rozdziału nie było tak długo, ale miałam
problemy z Internetem a poza tym nie miałam za bardzo weny. Mam nadzieję, że
rozdział wam się spodobał i koniecznie zostawcie komentarz. Pamiętajcie… Im
więcej komentarzy tym dłuższy rozdział i wstawiony szybciej. Do następnych
rozdziałów BAJO <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz