sobota, 30 stycznia 2016

Rozdział 3




Rozdział 3
Po wyjściu Nate'a wzięłam telefon i zadzwoniłam do Ariany. Jeden sygnał…Drugi…
-Halo? I jak?-prawie, że wykrzyczała do telefonu
-Nawet ok… Dałam mu w ryj i wyszedł. Możesz przyjechać?-głos mi się załamał.
-Okay już jadę. Będę za 10 minut. Wytrzymasz?
-Nie, nie wytrzymam, potne się na miejscu!-wykrzyczałam ironicznie do telefonu a Ariana zaśmiała się i rozłączyła. Usiadłam na kanapie i czekałam. Spojrzałam na telefon i zobaczyłam jedną wiadomośc.

Od: Nieznany
13:30
Hej shawty. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy.

Zastanawiałam się chwilę kto to może być, ale nikt konkretny nie przychodził mi do głowy, więc postanowiłam odpisać.

Do: Nieznany
13:32
Kim jesteś? To chyba pomyłka.

Nie czekałam długo na odpowiedź.

Od: Nieznany
13:32
Nie pamiętasz naszego słodkiego pocałunku za klubem?

JUSTIN! O nim nie da się zapomnieć! Te jego karmelowe tęczówki, blond włosy, silne dłonie… Ahh… ehhh… rozmarzyłam się trochę… Usłyszałam dzwonek do drzwi. Zerwałam się z kanapy i szybko podeszłam do drzwi frontowych. Otworzyłam je a Ari szybko weszła do środka kładąc w kuchni reklamówkę z zakupami.
-Masz i jedz! Zapomnisz jeszcze bardziej.- podała mi całe pudełko lodów i dużą łyżke.-Mam jeszcze dużo filmów. Zostaję na noc i je oglądamy. Zapomnisz o nim na AMEN kochana!- wykrzyczała a ja nawet nie wiedziałam o co jej chodzi, skoro czuję się dobrze!
-Ari, miło z twojej strony, ale jest wszystko ok. zasłużył sobie na to, spokojnie.- zapewniałam ją, ale ona nie dawała za wygraną.
-A ja specjalnie dla CIEBIE pojechałam do sklepu.
-No ok… Lody mogę zjeść- obie wybuchnęłyśmy głośnym śmiechem. Usiadłyśmy przed telewizorem i włączyłyśmy pierwszy film, który przyniosła Ariana. Wzięłam do ręki telefon, który leżał na stole. 1 nie odczytana wiadomość.

Od: Mama
14:13
Hej kochanie. Jak sobie radzisz? Wszystko ok? Tęsknie ;*

Wow. Nawet nie zdałam sobie sprawy z tego, że nie pisałam ani nie rozmawiałam z nią tak długo!

Do: Mama
14:14
Hej. Wszystko ok. Ariana zostaje dziś na noc. Nie martw się, nie rozniesiemy całego domu ;* Też tęsknie <3

Odłożyłam telefon na kanapę obok mnie i dalej oglądałam film.



***********


Gdy skończyłyśmy oglądać wszystkie filmy, które przyniosła Ariana (a było ich 6) spojrzałam na wyświetlacz telefonu, na którym widniała godzina 1:30. Wooow! Tak długo oglądałyśmy 6 głupich filmów?
-Ari… Dzięki! Jest 1:30 a mi w ogóle nie chce się spać!
-No wiem, że jestem wielka, kochana! A Justin się odzywał?- pytała z takim zaciekawieniem, że nie mogłam jej nie powiedzieć. Ale jeszcze się z nią trochę podroczę.
-Jaki Justin?
-No nie żartuj, że nie pamiętasz! Nie pamiętasz najprzystojniejszego faceta, którego kiedykolwiek widziała?!?- krzyknęła a ja wybuchnęłam głośnym śmiechem.
-Oczywiście, że pamiętam!!!- wzięłam telefon i pokazałam jej wiadomości z niejakim Justinem.
-I mu nie odpisałaś?!? Głupia jesteś!
-Ach tak? A Matt się odzywał?- odgryzłam się jej a ona poczerwieniała i wyglądała teraz jak burak.- Czyli nie? Smutek.
-A właśnie, że się odzywał! To znaczy… Chyba on… Nie jestem pewna…
-Oh, to pokarz te wiadomości!- wyjęła telefon i pokazała mi wiadomości z (jak jej się wydaje) Mattem.
Od: Nieznany
10:12
Hej Ariana… Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy.

Do: Nieznany
10:13
???

-No spoko… A jeżeli to na serio Matt?- telefon Ariany zawibrował


Od: Nieznany
1:59
Siem… Mam nadzieję, że cię nie obudziłem, ale mam do ciebie sprawę księżniczko. Dziś o 17:30 pod Tonight i zabierz swoją przyjaciółkę dla niej też coś będzie.


-Okey… chyba chodziło o mnie to… Idziemy?
-Ale… No spoko… Tylko… Co? Nic z tego nie rozumiem.
-A ja tak- uśmiechnęłam się a ona popatrzyła na mnie zdezorientowanym wzrokiem.-No... Ehh… Matt zaprasza mnie i ciebie pod klub żeby się z nim spotkać- powiedziałam wolno, aby choć trochę załapała o co mi chodzi.- Choć trochę rozumiesz czy mam powiedzieć jeszcze raz?- zaśmiałam się a ona uderzyła mnie lekko w ramię i zaczęła się śmiać.
-No ok… Pójdę z tobą.
-Ale… To ty powinnaś prosić mnie, żebym poszła tam z tobą, wiesz o tym?- wybuchnęłyśmy głośnym śmiechem.-Ale ok… Może, żeby się nie spóźnić pójdziemy już spać, hmm?
-Oki…
-Ja zajmuję łazienkę!-krzyknęłam i pobiegłam na górę. Weszłam do pokoju i wzięłam piżamę z szafki. Poszłam do łazienki, zdjęłam ubrania i weszłam pod prysznic. Ciało umyłam jabłkowym żelem pod prysznic a włosy truskawkowym szamponem. Wyszłam z kabiny i wytarłam się w fioletowy ręcznik, włosy owinęłam w różowy i założyłam piżamę. Wyszłam z łazienki i zauważyłam Arianę, która właśnie wchodziła do pokoju już umyta (w łazience na dole) i wyszykowana do snu. Położyła się na łóżku a ja obok niej.




Obudziłam się koło 11 a Ariana jakieś 15 minut po mnie.
-To co… Spotkamy się z nimi?
-Czemu nie? Przecież to Matt… Chyba mu się podobasz.
-Myślisz?
-Ja nie myślę. Ja to wiem!
-No ok.- zeszłyśmy do kuchni i usmażyłyśmy  naleśniki. Zjadłyśmy naleśniki z Nutellą i bitą śmietaną. Spojrzałam na zegarek. Dochodziła 12.
-Selly ja już pójdę, ale widzimy się o 17?
-Tak.- poszłam na górę i wzięłam z szafy bieliznę, białą bokserkę i szorty. Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic. Założyłam ubrania i wyszłam. Spojrzałam na telefon i zobaczyłam jedną wiadomość.

Od: Mama <3
12:17
Hej słonko jak tam? Masz co jeść?


Do: Mama <3
12:17
Hej J Tak jest wszystko Oki J


Włożyłam telefon do tylnej kieszeni i zeszłam na dół pooglądać jakieś filmy. Przerzucałam kanały i natknęłam się na Nickelodeon. Leciał SpongeBob. Kiedyś uwielbiałam tą bajkę i nic się nie zmieniło mimo iż mam 17 lat. Obejrzałam maraton SpongeBob’a. Mój telefon zawibrował.


Od: Ari <3
16:51
Hejo będę za 10 minut. Mam nadzieję, że jesteś gotowa.


O shit… Muszę się przebrać. Pobiegłam do pokoju i wzięłam jeansy i jakąś bluzkę a do tego rozpinaną, miętową bluzę. Tak, uwielbiam miętowy!!! Zeszłam na dół i wyszłam z domu. Zamknęłam drzwi i podeszłam do Ariany, która już na mnie czekała.
-Gotowa?- zapytała a ja tylko przytaknęłam.

OD AUTORKI
No i mamy trzeci rozdział :)  Przepraszam, że rozdziału nie było tak długo, ale miałam problemy z Internetem a poza tym nie miałam za bardzo weny. Mam nadzieję, że rozdział wam się spodobał i koniecznie zostawcie komentarz. Pamiętajcie… Im więcej komentarzy tym dłuższy rozdział i wstawiony szybciej. Do następnych rozdziałów BAJO   <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz